|
Strona 1 z 2 • 1, 2 Fredd - Nie 13 Lip, 2008 14:54 z przyczyn powszechnie w tej chwili znanych - może Cohn Bendit się zmartwił, ale ja wcale. No, a Jacek Żakowski stwierdził: "Był wielkim polskim patriotą" Że patriotą to on sobie mógł być to się zgodzę, ale że polskim to jakoś nie zauważyłem... MS - Nie 13 Lip, 2008 15:08 Bardzo zła wiadomość, współpraca z komuną pozostanie nierozliczona, zasada "De mortuis nihil nisi bene" eksploatowana do absurdu, itp itd a przybyło jednego piekłoszczyka. Black^Widow - Nie 13 Lip, 2008 15:19 z przyczyn powszechnie w tej chwili znanych - może Cohn Bendit się zmartwił, ale ja wcale. No, a Jacek Żakowski stwierdził: "Był wielkim polskim patriotą" Że patriotą to on sobie mógł być to się zgodzę, ale że polskim to jakoś nie zauważyłem... Dokladnie. Jako uratowany od smierci przez Polska rodzine syn Narodu Zydowskiego - uwazam ze winien wieksza wdziecznosc Narodowi dzieki ktorego obywatelom zyl. zgodze sie z tym ze jego karta w naszej historii nie jest ani do konca jasna, ani do konca pozytywna. Niemniej jako osoba byl jednym z bardziej rozpoznawalnych w zyciu publicznym. Mam nadzieje ze jego postawa (podobnie jak Michnika i wielu innych ) doczeka sie powaznej i rzetelnej - historycznej oceny. A teraz zapalam symboliczny znicz [*] Pozdrawiam wichura - Nie 13 Lip, 2008 15:22 Było zderzenie z busem, a o stanie kierowcy busa nikt już nie raczy wspomnieć. Ciekawe czy będzie żałoba narodowa po drogim Bronisławie, bo salonowa przez tydzień to na pewno? Fredd - Nie 13 Lip, 2008 15:24 Mam nadzieje ze jego postawa (podobnie jak Michnika i wielu innych ) doczeka sie powaznej i rzetelnej - historycznej oceny. Już mamy tego pierwsze przykłady - Wołek Zbożowy bredzący w WSI 24 o "wielkiej stracie jaką poniosła polska nauka, tracąca wybitnego historyka". Nie mi gojowi oceniać Wybitnego Profesora, lepiej zrobił to Tadek Mazowiecki (Icek Dikman): "przeceniono pozycję Geremka, bowiem jego dorobek naukowy jest stosunkowo nikły i jako naukowiec nie posiada autentycznego autorytetu" wichura - Nie 13 Lip, 2008 15:57 "Był wielkim polskim patriotą " - mówił w TVN24 o profesorze Jacek Żakowski." Ach ten niepoprawny politycznie Żakowski, powinien sobie przypomnieć, że jakiś rok temu GW forsowało tezę o tym, że patriotyzm jest jak rasizm. Ultrarecht Też prawda. porciak - Nie 13 Lip, 2008 16:15 Śmierć człowieka zawsze jest smutna. Ale jako osoba publiczna Gieremek był zakałą Polski, PZPR-owskim warchlakiem i cieszę się, że w Brukseli pluć na nasz kraj już bydlak nie będzie. Półkownik - Nie 13 Lip, 2008 16:24 Ani chybi. Po obejrzeniu kilku programów w TV nie mam zludzeń. Szykuje się nam PSŚ (Pierwszy Salonowy Święty). Nie wiadomo, czy nie będzie to również Męczennik. Już widzę te ulice i place jego imienia. Hegemon - Nie 13 Lip, 2008 16:28 Wszystkie cywilizowane kraje i narody wolnego świata łączą się w bólu: http://www.youtube.com/watch?v=vjvVBCNcL_A http://www.youtube.com/watch?v=a5kDcIJ9i_A http://www.youtube.com/watch?v=DakVAZfoMhw http://www.youtube.com/watch?v=WNDh_tFIHn4 http://www.youtube.com/watch?v=bUyqbDrsrTs http://www.youtube.com/watch?v=eFSRanM6tMA http://www.youtube.com/watch?v=n5tCGg1x0GA http://www.youtube.com/watch?v=XbubuGjFDQ4 I my nie bądźmy gorsi: Nuapurista kuulu se polokan tahti jalakani pohjii kutkutti. Ievan äiti se tyttöösä vahti vaan kyllähän Ieva sen jutkutti, sillä ei meitä silloin kiellot haittaa kun myö tanssimme laiasta laitaan. Salivili hipput tupput täppyt äppyt tipput hilijalleen. Ievan suu oli vehnäsellä ko immeiset onnee toevotti. Peä oli märkänä jokaisella ja viulu se vinku ja voevotti. Ei tätä poikoo märkyys haittaa sillon ko laskoo laiasta laitaan. Salivili hipput. Ievan äiti se kammarissa virsiä veisata huijjuutti, kun tämä poika naapurissa ämmän tyttöä nuijjuutti. Eikä tätä poikoo ämmät haittaa sillon ko laskoo laiasta laitaan. Salivili. Siellä oli lystiä soiton jäläkeen sain minä kerran sytkyyttee. Kottiin ko mäntii ni ämmä se riitelj ja Ieva jo alako nyyhkyytteek. Minä sanon Ievalle mitäpä se haittaa laskemma vielähi laiasta laitaa. Salivili. Muorille sanon jotta tukkee suusi en ruppee sun terveyttäs takkoomaa. Terveenä peäset ku korjoot luusi ja määt siitä murjuus makkoomaa. Ei tätä poikoo hellyys haittaa ko akkoja huhkii laiasta laitaan. Salivili. Sen minä sanon jotta purra pittää ei mua niin voan nielasta. Suat männä ite vaikka lännestä ittään vaan minä en luovu Ievasta, sillä ei tätä poikoo kainous haittaa sillon ko tanssii laiasta laitaan. Salivili. refren: Eàtsa Tsa Parelì Parelà Landì Parelì Landì Standù Larì Pidapilà Larù Padirù Pirà Anguricangù Caeachiridangù! Aràtsa tsa Earibidabidì Laberìt Standìl Landèl Landò Abarì Pattà Parì Parì Paripiripiripiri Standèl Landò! Eabarì Làstel Landè Ialò Eabarebereberebudu Iabù Parì Standèl Lastèl Landò Badàche Dàche Dàche Du Du Deheadò! z podziękowaniem dla niejakiego Zgreda z ff Emigrant - Nie 13 Lip, 2008 16:39 Rzygać mi się chce, jak czytam niektóre posty... maciejka - Nie 13 Lip, 2008 17:01 +++ Jak każe obyczaj "żeby dobrze mówić o zmarłym"..... Ale nie zawsze tak jest bo życie jest inne.... Ja na wspomnienie nazwiska tego Pana mam jednak niezbyt pochlebne skojarzenia,ale nie do mnie juz należy ocena. Pan już Go osądzi a tu na ziemi oby historia go sprawiedliwie oceniła (jeśli to jest możliwe)...... Lee - Nie 13 Lip, 2008 17:14 No właśnie o zmarłych albo dobrze, albo wcale. WCALE wichura - Nie 13 Lip, 2008 17:19 No właśnie o zmarłych albo dobrze, albo wcale. WCALE Prawdę mówiąc to głupie jest to greckie powiedzonko. Lee - Nie 13 Lip, 2008 17:22 Tego nie trzeba tłumaczyć - bo wiadomo, że nie pisano by o Hitlerze itp. itd.- chodzi o wydźwięk słowa wcale...:) Akiko - Nie 13 Lip, 2008 17:36 Zginął w wypadku samochodowym. Cześć Jego Pamięci! Kyrb - Nie 13 Lip, 2008 17:43 Nie darzyłem sympatią jego poglądów. Jednak jego antylustracyjna fobia, nie może przekreślić jego zaangażowania w sprawy dla Polski ważne. Fredd - Nie 13 Lip, 2008 17:48 Rzygać mi się chce, jak czytam niektóre posty... Nie krępuj się Hegemon - Nie 13 Lip, 2008 18:05 BTW ponoć dziś wieczorem wszystkie czerwone latarnie na placu Pigalle mają być wygaszone na pół godziny. MS - Nie 13 Lip, 2008 18:15 Rzygać mi się chce, jak czytam niektóre posty... A to już nie wolno kogoś ocenić inaczej niż Salon każe ? Emi fora Ci się pomyliły, bo tu na razie Wersal. Ale skoro sobie życzysz łagodniejszy komentarz: Codziennie na polskich drogach ginie ok. 18 osób i prawie 200 zostaje rannych więc Emi może przy tej okazji : Requiem aeternam dona eis Domine Et lux perpetua luceat eis. Requiescant in pace. Amen bo nawet za nieprzyjaciół modlić się trzeba. Akiko - Nie 13 Lip, 2008 18:15 - Miałem odmienne poglądy niż profesor Geremek, ale jednak szanowałem go i uważałem za bardzo inteligentną osobę. To ogromna strata dla Polski - tak Lech Kaczyński zareagował na tragiczną śmierć Bronisława Geremka. Prezydent, który przebywa we Francji, poprosił Nicolasa Sarkozy'ego o uczczenie pamięci Geremka minutą ciszy. Psuj - Nie 13 Lip, 2008 18:36 [*] Znicz dla pana profesora i innych ofiar wypadków na polskich drogach. Jeśli chodzi o straty, to owszem, stratę ponieśli bliscy B. Geremka- polska polityka, mówiąc najoględniej, jakoś sobie bez osoby profesora poradzi. Trudno powiedzieć, jak to będzie z polityką brukselską, wszak to jej filarem był Geremek (tak przynajmniej wynika z większości wypowiedzi, które dzisiaj do mnie dotarły), ale jakoś polityka brukselska obchodzi mnie średnio. Nie róbmy szopki- zginął człowiek, który swoje dokonania dla Polski sprzedał Brukseli; niech go wspominają europejczyki. Akiko - Nie 13 Lip, 2008 19:02 Pragnąłbym, żeby wszystkie pokolenia pamiętały o Bronisławie Geremku jako o przykładzie człowieka o wielkim i wolnym duchu Jose Barroso porciak - Nie 13 Lip, 2008 19:15 Po co ta cała nadęta pompa wobec tow. Gieremka. Zeszmacił się w PZPR. Jestem pewny, że innym co się w PZPR nie zeszmacili, a dziś zginęli na drogach, należy się pamięć i wspomnienie. . Takiego gostka-kolaboranta w czasie wojny AK by po sądzie wojskowym szybko rozwaliła i byłby spokój. . Jestem zwykłym grzesznym człowiekiem i na forum wyrażam to co myślę: Tow "szmaciak-Gieremek" wreszcie nie pluje na mnie Polaka. I dobrze mi z tym. wichura - Nie 13 Lip, 2008 19:17 - Miałem odmienne poglądy niż profesor Geremek, ale jednak szanowałem go i uważałem za bardzo inteligentną osobę. To ogromna strata dla Polski - tak Lech Kaczyński zareagował na tragiczną śmierć Bronisława Geremka. Prezydent, który przebywa we Francji, poprosił Nicolasa Sarkozy'ego o uczczenie pamięci Geremka minutą ciszy. To w sumie minuta nie u nas, ale w minucie ciszy to niech się pogrąża Salon. Osobiście nie mam najmniejszego zamiaru honorować Drogiego Bronisława w taki sposób. Nie podzielam zdania L. Kaczyńskiego również w kwestii szacunku, bo szacunek może być tylko do ludzi wartościowych i godnych uznania. Dla kogo Drogi Bronisław był wartościowy to był. Dla mnie nie był. To jest jeden z głównych budowniczych III RP i nie mam najmniejszego zamiaru po nim płakać, chyba że jako katolik, gdyż Drogi Bronisław był niewierzący. Pokój jego duszy [*]. Dodam jeszcze, że nie uważam, aby śmierć była jakimś wybielaczem i mogła zmyć np. ostatnie wystąpienia Drogiego Bronisława w PE przy okazji lustracji, po których o Polsce raczej dobrze nie mówiono. Fredd - Nie 13 Lip, 2008 19:28 Zło PZPR zaczął widzieć dopiero po 1968. Tego zła nie widział gdy wstępował do PZPR w 1950 roku. Jakim okresem były lata 50 wszyscy wiemy. Wiemy też, że w tym okresie władzę sprawował jeszcze Stalin... O reszcie zbyt długo by mówić. Geremek pisywał o panegiryki "Chorążym Pokoju"... Pamiętajmy również, co spowodowało nagłe otrzeźwienie tow. Geremka, a mianowicie to, że połowę jego gminy tow. Mietek z tow. Wiesławem wyrzucili na Bliski Wschód. Zresztą doskonale opisał Geremka Jerzy Robert Nowak http://www.aferyprawa.com...polityka&id=371 Zbigniew - Nie 13 Lip, 2008 19:30 Pragnąłbym, żeby wszystkie pokolenia pamiętały o Bronisławie Geremku jako o przykładzie człowieka o wielkim i wolnym duchu Tak tak p Barroso. Zupełnie ta samo jak pamiętać powinny po najdalsze pokolenia o takich ludziach jak Grignon, Cordelier, Lachenay i Crouzat wraz z ich szefem Westermannem. Tfu. -=-=-=- Jeśli istnieje Boże Miłosierdzie dla tego człowieka, to niech Pan mu je okaże, ale niech nikt nie zmusza mnie do mówienia dobrze o kimś, kto na to nie zasługuje. +++ Akiko - Nie 13 Lip, 2008 19:37 W 1950tym roku Gieremek mial..18cie lat. wichura - Nie 13 Lip, 2008 19:42 W 1950tym roku Gieremek mial..18cie lat. Niektórzy z tych co ganiali wówczas po lasach z bronią też mieli 18 lat. Nawiasem mówiąc to nie wiem co chcesz tym zasugerować Akiko? Czyżby jakąś głupotę drogiego profesora? robines - Nie 13 Lip, 2008 19:43 Nie róbmy szopki- zginął człowiek, który swoje dokonania dla Polski sprzedał Brukseli; niech go wspominają europejczyki. I ja się pod tym podpisuje bo prosto i pięknie to ująłeś. P.S. Na wsi24 non stop lecą "rozmowy beatyfikacyjne" czcigodnego profesora,wspaniałego myśliciela,prawdziwego POLAKA...Faktycznie jak to powiedział kol.Emi można się zerzygac. Akiko - Nie 13 Lip, 2008 19:48 wichura - Nie 13 Lip, 2008 19:50 Młodzienczą naiwność... Która trwała przez 18 lat aż do 1968. Młodzieńcza głupota szanowna Akiko to nie przy tego typu działaniach. Każdy idiota wtedy wiedział czym jest PZPR i młody wiek nie jest tutaj żadnym wytłumaczeniem. Fredd - Nie 13 Lip, 2008 19:52 W 1950tym roku Gieremek mial..18cie lat. Wiek całkiem wystarczający w owym czasie by otrzymać KS, tak jak np. Danuta Siedzikówna "Inka" zamordowana przez UB na 4 dni przed 18-tymi urodzinami, a przed śmiercią stwierdziła: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba” A czerwone truchło Geremka dobrze byłoby przebić osinowym kołkiem - tak dla pewności. No i jeszcze chciałbym poznać rzeczywiste przyczyny wypadku, choc wiem, że pewnie biegły jak w sprawie Zientarskiego zaniży prędkość w chwili uderzenia. Wiadomo wszakże, że ograniczenia prędkości są dla hołoty, elyta się nimi nie przejmuje. Bo tak sobie myślę, że straszne badziewne te Merole robią, że zjeżdżają z prostej drogi, i waląc w inny samochód zaraz się zapalają. Jak to dobrze, że nie mam Merca Niczego nie sugeruję, ale trzeba by krew na zawartość zbadać...ale to już marzenie ściętej głowy. porciak - Nie 13 Lip, 2008 20:09 scyg - Nie 13 Lip, 2008 20:30 Rzeczywiście, w '68 obrócić się przecw partii było łatwiutko. Zapewne tak samo łatwiutko jak osądzać działania człowieka w tamtych czasach dzisiaj, kiedy nic za to już nikomu nie grozi. Autentycznie ciekaw jestem, llu z Was tu dawałoby d... komuchom w latach 50 z autentycznego przekonania czy dla świętego spokoju, a ilu wtedy by się im stawiało. Prawdę mówiąc, sądzę że bilans dzisiejszych odważnych nie byłby imponujący. Na dobre czy złe, Geremka osądzi historia - raczej nie myślę, by dzisiaj był ku temu najelpszy czas. Psuj - Nie 13 Lip, 2008 20:36 llu z Was tu dawałoby d... komuchom w latach 50 z autentycznego przekonania czy dla świętego spokoju, a ilu wtedy by się im stawiało Jeśli nie miało się odwagi stawiać, można było siedzieć cicho (owszem, miało się wtedy mniejsze uposażenia i traciło się szanse na wyjazdy zagraniczne; przyzwoitość kosztuje). wichura - Nie 13 Lip, 2008 20:46 llu z Was tu dawałoby d... komuchom w latach 50 z autentycznego przekonania czy dla świętego spokoju, a ilu wtedy by się im stawiało. Prawdę mówiąc, sądzę że bilans dzisiejszych odważnych nie byłby imponujący. Czysty argumentum ad hominem. Może mi jeszcze Scyg wyjaśnisz co to ma do rzeczy, czyli do oceny postaci Drogiego Bronisława? Co ma piernik do wiatraka, bo nie rozumiem? Akiko - Nie 13 Lip, 2008 20:47 Ileż osób po wojnie myślało tak:"Zachód nas sprzedał Sowietom. Mamy ten ustrój i nie możemy się go pozbyć, gdyż jesteśmy w środku tego bloku.Należy przetrwać i w ramach tego syatemu coś naprawic i co zdziałać". Z upływem czasu okazywało się że nic nie da się naprawić i można tylko grzęznąć w g...nie. I zaczęła się działalność PRZECIW. Wielu. Gieremek był posądzany o szpiegostwo, wyrzucony z pracy, więziony...itd,itp... Historia go osądzi... Na razie Spokój Jego Duszy. Imperishable - Nie 13 Lip, 2008 22:54 Autentycznie ciekaw jestem, llu z Was tu dawałoby d... komuchom w latach 50 z autentycznego przekonania czy dla świętego spokoju, a ilu wtedy by się im stawiało. Prawdę mówiąc, sądzę że bilans dzisiejszych odważnych nie byłby imponujący. Autentycznie ciekaw jestem, czy Ty, scyg, dałbyś d... czerwonym? przyjemnie, hę? może jeszcze sobie pogdybamy...? Psuj - Nie 13 Lip, 2008 23:07 Dobra, Szanowni Dyskutanci, powolutku wracamy do meritum Konserwa - Nie 13 Lip, 2008 23:44 "Nie płakałem po Geremku" - tak a'propos słynnych koszulek. Tylko spróbujcie wyjść z takim napisem na ulicę... Ciekawe co z kierowcą busa - może Śp. patriota, zbawiciel polskiej polityki zagranicznej okaże się..... mordercą? (wszak zjechał na drugi pas). PS. przy okazji zerknijcie na ten skowyt i lament na łonecie Psuj - Nie 13 Lip, 2008 23:48 Tyko spróbujcie wyjść z takim napisem na ulicę... Jak ktoś mi wyprodukuje taką koszulkę, na pewno spróbuję. wichura - Pon 14 Lip, 2008 00:02 Ileż osób po wojnie myślało tak:"Zachód nas sprzedał Sowietom. Mamy ten ustrój i nie możemy się go pozbyć, gdyż jesteśmy w środku tego bloku.Należy przetrwać i w ramach tego syatemu coś naprawic i co zdziałać". Z upływem czasu okazywało się że nic nie da się naprawić i można tylko grzęznąć w g...nie. I zaczęła się działalność PRZECIW. Wielu. Kogo by tu jeszcze można podobnie skonstruowanym argumentem zacząć bronić? Nazioli, Czerwonych Khmerów, członków Brygad Męczenników Al-Aksy, enkawudzistów? Akiko, gdy się wstępuje w szeregi zbrodniczej organizacji to nie ma mowy o naprawianiu czegokolwiek, a działa się głównie na szkodę, bowiem chcąc nie chcąc trzeba postępować w myśl zasad tejże organizacji. Nie da się od tak sobie nic zmienić. Już przez samo to, że się jest tam obecnym wspiera się tą organizację i się ją współtworzy. Napisałaś jeszcze, że "należy przetrwać", ale przecież przetrwać można było nie będąc w PZPR i wielu ludzi wybrało właśnie taką drogę. Także takie usprawiedliwienie nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Tutaj nie ma usprawiedliwienia i mówię to jako ktoś kto w bliskiej rodzinie miał kogoś kto należał do PZPR. vrilix - Pon 14 Lip, 2008 00:22 Tyle w temacie.Ps. Tylko spróbujcie wyjść z takim napisem na ulicę.. 10 w w rozmiarze XL i XXL już jutro będzie się tworzyć. macsoc - Pon 14 Lip, 2008 00:58 der Dziennik donosi o "usterce" - koledzy Ryśka od śrub się uaktywnili(?) Black^Widow - Pon 14 Lip, 2008 02:51 Hmm ...:O no coz, moze jeszce niedlugo jakis dziennikarski NOS wyweszy udzial w calej tragedii ....bojowek PiSu i narodowcow .. Ehh, ludzie listy pisza..... Półkownik - Pon 14 Lip, 2008 08:18 Tow. Geremek zapisywał się do partii świadomie. Mógł przecież zapisać się do Harcerstwa, które po wojnie odrodziło sie i do roku 1948 istniało w przedwojennym stylu, aby później zamienić się w "Pionierów". W chwili zakończenia wojny miał13 lat - wiek wręćż idealny dla Harcerstwa. Ale odczekał jeszcze 5 i już jako pelnoletni do PZPR. A wówczas jeszcze przy wstępywaniu była selekcja. Nie to co później w erze końcowego tow. Wiesława, czy też Gierka, gdzie agitowano wszystkich, bo liczyła się tylko ilość. Pierwsze lata powojenne to etap ideologiczny. W szeregi partii przyjmowano sprawdzonych, albo rokujących nadzieję na ślepe wykonywanie zadań. Tu na pewno ważnym czynnikiem było pochodzenie Geremka. Dawało to gwarancję na walkę z antysemityzmem, nawet tym kompletnie ubzduranym. Za byle slowo, rzucone nawet przy wódce, czy żartem można było wylądować w kiciu, lub w najlepszym wypadku pożeganać się ze stanowiskiem. Przecież przekonał się o tym nawet tow. Wiesław, ktoremu jeszcze dorzucono "odchylenia nacjonalistyczne". A sprzeciw w 1968 roku.? To była tęskona za starym, za traktowaniem towarzyszy pochodzenia żydowskiego jako świętych krów, którym wszystko wolno. O żadnej Polsce nie bylo, nie ma i nie będzie mowy w kregach, które reprezentowal i afirmowal poczciwy towarzysz Bronisław. Kosiarz - Pon 14 Lip, 2008 09:08 Adam Kadmoński skomentował to tak /2005/: "Jak się wydaje, zanegowanie boskości Jezusa jest dziś dla wielu mniejszym bluźnierstwem niż podważanie dogmatu niepokalanej przeszłości Bronisława Geremka". Całość felietonu Łysiaka autocenzura, żeby nie było, że wprowadzam zamęt. Po buszowaniu po necie przyznaję rację Jackowi77, przesłanki do felietonu bardzo nikłe. Ale ten powyższy cytat z Kadmońskiego dobrze oddaje nimb Geremka, czyż nie? scyg - Pon 14 Lip, 2008 10:01 Czysty argumentum ad hominem. Może mi jeszcze Scyg wyjaśnisz co to ma do rzeczy, czyli do oceny postaci Drogiego Bronisława? Co ma piernik do wiatraka, bo nie rozumiem? Piernik ma tyle do wiatraka, że większość z dyskutantów wieszających psy na Germku nie żyło w tamtych czasach i nie ma pojęcia o tym, jak wtedy naprawdę było (chodzi o wiedzę "naskórną" a nie z trzeciej ręki). Dlatego krytyka samego członkostwa Geremka w PZPR jest niewarta funta kłaków, zwłaszcza że tę partię potem zwalczał z zaangażowaniem przynajmniej nie mniejszym od tych, którzy dziś są bardzo odwazni w gębie. Poza tym pytanie jest, co w PZPR robił - bo to jest dużo bardziej istotne do osądu jego postawy niż sam fakt posiadania czerwonej książeczki. Ja tego nie wiem, i śmiem sądzić, że niewielu z tu wypowiadających się ma o tym jakiekolwiek pojęcie. A co do meritum: Ludzie w opozycji znajdowali się z przeróżnych motywacji, i tu tez wydaje mi się ważniejsze to, co w niej robili, niż to, czy byli dostatecznie bogoojczyżniani. Tu akurat myślę, że Geremek nie miał się czego wstydzić. Geremek miał swój wkład we wprowadzenie Polski do NATO, choć oczywiście nie większościowy czy nawet najważniejszy. Tym niemniej, nie brzmi to jak coś, do czego rękę przyłożyłby wróg narodu. Jego postawa w sprawie lustracji mi się osobiście nie podobała, choć sposób w jaki PiS w tym czasie sprawę partaczył chyba jeszcze mniej. Nie mogąc siłą rzeczy wiedzieć o człowieku wszystkiego, na skali szarości między czarnym a białym, Geremek wydaje mi się raczej postacią jasną niż ciemną. jacek77 - Pon 14 Lip, 2008 10:20 [quote="Kosiarz"] Całość felietonu Łysiaka[quote] Akurat ten feliton Łysiaka to totalna porażka. "Żołnież Wolności" to takie wiarygodne źródło? Na stronie poświęconej twórczości Łysiaka ten felieton został wręcz zmasakrowany. Rozumiem, że można się z kimś nie zgadzać. Ale kłamstw raczej nie wypada wypowiadać. Nawet pod adresem ludzi, których się nie lubi... mac - Pon 14 Lip, 2008 10:39 Ciekawe czy dostal zwrot za bilet na samolot? Kosiarz - Pon 14 Lip, 2008 11:32 Całość felietonu Łysiaka Akurat ten feliton Łysiaka to totalna porażka. "Żołnież Wolności" to takie wiarygodne źródło? Na stronie poświęconej twórczości Łysiaka ten felieton został wręcz zmasakrowany. Rozumiem, że można się z kimś nie zgadzać. Ale kłamstw raczej nie wypada wypowiadać. Nawet pod adresem ludzi, których się nie lubi... Nie chodziło mi o sam artykuł, tylko o właśnie ten cytat, który zacytowałem. Oddaje on emocje towarzyszące osobie Bronisława Geremka. Co do artykułu Łysiaka został on opublikowany w Gazecie Polskiej, a jakimi przesłankami kierował się Łysiak tego nie wiem. mac - Pon 14 Lip, 2008 11:40 Geremek wydaje mi się raczej postacią jasną niż ciemną. W odniesieniu do samego Geremka w kontekście lustracji Piotr Bączek przypomniał, powołując się na "Gazetę Polska" z czerwca 1993 r., że minister Macierewicz, na kilka godzin przed przekazaniem swojej listy Konwentowi Seniorow, wykreślił z niej nazwisko Geremka. Z linka podanego przez Fredda - widac, ze to postac nie tylko jasna, ale wrecz najjasniejsza... fakir - Pon 14 Lip, 2008 12:02 Przeraża mnie ton Waszych wypowiedzi, tyle jadu, nienawiści, a gdzie miłośc (lub przynajmiej tolerancja) bliźniego. Wójku Bronku, jesteś już na Niebieskim pastwisku, wybaczasz Im? Fredd - Pon 14 Lip, 2008 12:06 Przeraża mnie ton Waszych wypowiedzi, tyle jadu, nienawiści, a gdzie miłośc (lub przynajmiej tolerancja) bliźniego. Wójku Bronku, jesteś już na Niebieskim pastwisku, wybaczasz Im? Po pierwsze, to zanim ktokolwiek uda się na niebieskie pastwisko musi stnąć przed Tym W Którego Wujek Bronek nie wierzył, więcej nawet zwalczał aktywnie tych, którzy wierzyli. Mówią, że Jego miłosierdzie jest nieskończone, lecz....jeżeli ma być sprawiedliwość na tym świecie to Wujek Bronek znalazł się w niezwykle gorącym miejscu, gdzie zabawi czas jakiś vrilix - Pon 14 Lip, 2008 12:08 Oddajmy się wspólnie gonitwie przez niebiańskie łąki a piękne dziewice i szybkie samochody będą naszym mottem. Oto rzekłem Ps. W internecie znajdują się ciekawe komentarze. Od głupawych, hołdowniczych- umarło słońce Polski itd. po siewców nienawiści, "pomódlmy się za wielkiego Polaka" aż do konkretnych typu, zapalmy świeczkę- Tel Aviv- na wykopie. Zaiste, zadziwiające jak ten antysemityzm lęgnie się w jamie aborczej... Psuj - Pon 14 Lip, 2008 12:09 Przeraża mnie ton Waszych wypowiedzi, tyle jadu, nienawiści Licentia Michnica? wichura - Pon 14 Lip, 2008 12:45 Piernik ma tyle do wiatraka, że większość z dyskutantów wieszających psy na Germku nie żyło w tamtych czasach i nie ma pojęcia o tym, jak wtedy naprawdę było (chodzi o wiedzę "naskórną" a nie z trzeciej ręki). Dlatego krytyka samego członkostwa Geremka w PZPR jest niewarta funta kłaków, zwłaszcza że tę partię potem zwalczał z zaangażowaniem przynajmniej nie mniejszym od tych, którzy dziś są bardzo odwazni w gębie. Poza tym pytanie jest, co w PZPR robił - bo to jest dużo bardziej istotne do osądu jego postawy niż sam fakt posiadania czerwonej książeczki. Ja tego nie wiem, i śmiem sądzić, że niewielu z tu wypowiadających się ma o tym jakiekolwiek pojęcie. No i znów muszę zapytać o to co ma piernik do wiatraka, bo widzę, że niczego mi tutaj Scyg nie wyjaśniasz, a mówisz praktycznie to samo, lecz na inny sposób? Już kiedyś na forum przerabialiśmy to, że można wydawać osądy o czyimś postępowaniu samemu nie będąc w takiej sytuacji jaką się rozpatruje. Przecież ten argument jest wyjątkowo absurdalny i gdyby go jakiś obrońca wygłosił na rozprawie sądowej to sędzia pewnie pękłby ze śmiechu. Sprawiedliwa ocena czyjegoś złego postępowania nie jest zależna od tego czy samemu się doświadczyło tego co się ocenia. Wszystkie argumenty w stylu "ty też postępowałeś podobnie, więc się zamknij", albo "nie wiesz jak wtedy było to się nie odzywaj" etc. to zwykłe argumenty ad hominem, które nie mają nic wspólnego z merytoryczną oceną sytuacji i tylko na pierwszy rzut oka mogą się one wydawać słuszne, jednak w rzeczywistości takie nie są, bo co ma piernik do wiatraka? W tamtych czasach byli ludzie, którzy potrafili zachować się przyzwoicie i proszę mi nie mówić, że nie potrafię ocenić czyjejś postawy, bo sam nie byłem w takiej sytuacji. Otóż, aby kogoś oceniać nie muszę wcale doświadczać tego samego co ten ktoś, bo nie na tym opiera się ocena. Gdyby tak było jak mówisz to tylko mordercy mogliby oceniać morderców, naziści nazistów, komuniści komunistów et cetera, et cetera. To Scyg bzdura. Uprzedzam Scyg z góry, że jeśli będziesz dalej próbował bronić tego argumentu to wyłączam się z rozmowy, bo nie będzie miała ona najmniejszego sensu, gdyż podobnie można by zacząć upierać się przy tym, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Konserwa - Pon 14 Lip, 2008 13:14 "Wójku" ? fakir - Pon 14 Lip, 2008 13:37 Byłam ciekawa jak rozszarpujecie ludzi o innych poglądach? Już wiem.. na strzepy! Napisałam wiec Wójka Bronka przez "ó" - nie zostało przegapione ale dlaczego odmawiacie Mu niebieskich pastwisk, jakie macie do tego prawo i sprawiedliwość? Hegemon - Pon 14 Lip, 2008 13:40 Fakt, użytkownicy o innych niż powszechnie przyjęte poglądach na ortografię mają u nas przechlapane. Psuj - Pon 14 Lip, 2008 13:43 Fakt, użytkownicy o innych niż powszechnie przyjęte poglądach na ortografię mają u nas przechlapane. A już szczególnie u mnie . Black^Widow - Pon 14 Lip, 2008 13:45 ale dlaczego odmawiacie Mu niebieskich pastwisk, jakie macie do tego prawo i sprawiedliwość? Jakie prawo - ano ludzkie. Prawo pokrzywdzonych by sie domagac swego. Prawo oszukanych - ktorych wymanerwrowuja "wysokie i madre ueropejskie rady" (wraz z sp. Bronislawem ktory przy kazdej okazji promowal wlasciwie antypolski stosunek do spraw polskich - bardzo wygodny i popularny na Zachodzie). Prawo do wolnosci wypowiedzi - jakie przysluguje kazdemu czlowiekowi na swiecie. O ile oczywiscie jego wypowiedzi nie szkaluja i nie niszcza bezbronnych. Wreszcie - Prawo do Prawdy. Prawo do tego, by zbrodniaza nazwac po imieniu , a czlowiekowi szkalujacemu nasz obraz w swiecie czlowiekowi idacemu na kompromisy z wladza ludowa (lata 70- 80te) oddac nasza ludzka sprawiedliwosc. A ze sprawiedliwoscia - i ocena Wlodarza Niebieskich Pastwisk - nie nam to oceniac. Wiadomo wszem o Jego nieograniczonym wprost milosierdziu - i spojzeniu przekraczajacym po wielokroc nasze ulomne mozliwosci, coz, wiec mozliwe ze w Jego oczach znajdzie prof. Geremek usprawiedliwienie... Pozdrawiam bateria helska - Pon 14 Lip, 2008 13:50 krytyka samego członkostwa Geremka w PZPR jest niewarta funta kłaków, zwłaszcza że tę partię potem zwalczał z zaangażowaniem przynajmniej nie mniejszym od tych, którzy dziś są bardzo odwazni w gębie. Poza tym pytanie jest, co w PZPR robił - bo to jest dużo bardziej istotne do osądu jego postawy niż sam fakt posiadania czerwonej książeczki. Ja tego nie wiem, i śmiem sądzić, że niewielu z tu wypowiadających się ma o tym jakiekolwiek pojęcie. Pozwolę sobie nie zgodzić się. Decyzja o wstąpieniu w szeregi PZPR była jednym z wyborów kardynalnych, stanowiła ekwiwalent uznania PRL-u - wraz z panującym w nim systemem - za prawowitą Ojczyznę. Nie przeszkadzało to wcale prof. Geremkowi dezawuować po latach za granicami Polski przepisów prawa uchwalonego demokratycznie w wolnej już (ponoć) Polsce. Ta sprzeczność jest oczywista i moralnie nie do obrony. los - Pon 14 Lip, 2008 14:03 Tak sie bal drogi Bronislaw lustracji... I trafil przed oblicze Wielkiego Trybunalu Lustratacyjnego szybciej niz sie tego spodziewal. Zbigniew - Pon 14 Lip, 2008 19:24 Piernik ma tyle do wiatraka, że większość z dyskutantów wieszających psy na Germku nie żyło w tamtych czasach i nie ma pojęcia o tym, jak wtedy naprawdę było (chodzi o wiedzę "naskórną" a nie z trzeciej ręki). Dlatego krytyka samego członkostwa Geremka w PZPR jest niewarta funta kłaków, zwłaszcza że tę partię potem zwalczał z zaangażowaniem przynajmniej nie mniejszym od tych, którzy dziś są bardzo odwazni w gębie. Poza tym pytanie jest, co w PZPR robił - bo to jest dużo bardziej istotne do osądu jego postawy niż sam fakt posiadania czerwonej książeczki. Ja tego nie wiem, i śmiem sądzić, że niewielu z tu wypowiadających się ma o tym jakiekolwiek pojęcie. Mości Scygu. Źle - uważam - oceniasz "większość dyskutantów". To prawda. Wszedłem w realne odpowiedzialne życie dopiero za Jaruzela. Niemniej streszczę Ci przypadki mojej rodziny w kilku zdaniach. Przypadki jak myślę typowe dla polskich rodzin określających "większość". W 46 roku we wrześniu ojciec via Francja, Austria, Czechy wrócił z niewoli spod Hamburga. Objął ojcowiznę. W 49. w ramach akcji Kuropieski do ojcowizny przykolegowali się pierwotnie zamierzający na stałe pozostać na emigracji we Francji dwaj stryjeczni bracia. Decyzją jakichś lokalnych politruków ojciec został skierowany do pracy niewolniczej z porcie szczecińskim. Decyzją innych politruków w 51 został skazany na kilkuletni wyrok za pobyt na Zachodzie. Skórę ocalił mu Świerczewszczak i kat spod Ustrzyk E.K., który wyciągnął go z więzienia zmuszając jednocześnie do osiedlenia się w najbiedniejszej okolicy Kujaw. W ramach kontyngentów ojciec czterokrotnie siedział w więzieniu z powodu zbyt niskich zbiorów by zaspokoić Wiesławowe żądania obowiązkowych dostaw. Dalej wchodzę w lata, które osobiście pamiętam, dlatego je pominę. Jak myślisz. Jest to ethos rodzinny, czy li'tylko "nie manie" pojęcia? Zawężanie dyskusji do wyrwania rozmówcy z kręgu rodziny jakiej pochodzi w konkretnej polskiej rzeczywistości jest błędem. "Nie przeżyłeś nie wiesz o czym mówisz, piszesz": Właśnie, że wiem, bo i ja i miliony takich jak ja mają tę wiedzę, bądź w bezpośrednim traumatycznym doświadczeniu rodzinnym, bądź to w ethosie pokolenia doświadczonego przymusowym skomuszaniem. Postawienie sprawy tak jak to robi(ł) pieszczoch komuny Jan Pietrzak, że "to oni" jest - jak powiedziałem - błędem. To my płacimy za kanalie odchodzące już powoli na Sąd Boży i mamy prawo, ba, obowiązek przypominać swoje prawo do ciągłości historii pod uzurpacją komuszą. To ważne zdanie. Mam prawo i obowiązek mówienia głośno, wprost nie o "czasach, których nie pamiętam" ale o uzurpacji, która z korzeniami chciała mi wyrwać pamięć. Dlatego modlę się o miłosierdzie dla tego (tu wstaw epitet), jednocześnie będę głośno podkreślał, że był reżyserem zniewolenia Polski po wojnie, uzurpatorem. Nie statystą. Dlatego kit z nim. TLMaxwell - Pon 14 Lip, 2008 19:40 Zginął w wypadku samochodowym. Cześć Jego Pamięci! Akiko, ile osób dziennie ginie w wypadkach samochodowych? Akiko - Pon 14 Lip, 2008 19:54 Dużo... Wczoraj dzieciaki(17 lat) nie wyrobiły na zakręcie i wjechały do rowu. Przejeżdżałam obok... Geremek jednak od 68mego walczył o to by Polska była inna... Plusy dodatnie, plusy ujemne znowu... TLMaxwell - Pon 14 Lip, 2008 19:57 Ileż osób po wojnie myślało tak:"Zachód nas sprzedał Sowietom. Mamy ten ustrój i nie możemy się go pozbyć, gdyż jesteśmy w środku tego bloku.Należy przetrwać i w ramach tego syatemu coś naprawic i co zdziałać". Z upływem czasu okazywało się że nic nie da się naprawić i można tylko grzęznąć w g...nie. I zaczęła się działalność PRZECIW. Wielu. Przypominam. Józef Franczak, ostatni żołnierz Niepodległej poległ w 1963 roku. To był ostatni walczący żołnierz Niepodległej RP. Inni, którzy zaprzestali walki, jak np. mój wujek Jan G. ps. "Louis"(o niepodległościowej działalności wujka dowiedziałem się dopiero w 1979 r.) żyli i jakoś się w prlowskiej rzeczywistości schowali, choć nigdy się do końca z prl nie pogodzili i liczyli na powrót Niepodległej RP. Imperishable - Pon 14 Lip, 2008 21:23 wichura - Pon 14 Lip, 2008 22:41 Ta, a ja myślałem, że drugi to Kuroń. Może w takim bądź razie Kuroń trzeci? Hegemon - Pon 14 Lip, 2008 23:09 Ni, trzeci to był dziadzia Poszepszyński, trzask prask. A może program? Już nie pamiętam wichura - Wto 15 Lip, 2008 00:28 Już nie pamiętam Eee, się nie przejmuje Kolega, może lewaki będą wiedzieć co i jak PS Jutro, w sumie to już dzisiaj pewnie pogadamy sobie o miejscu pochówku Drogiego Bronisława. Mam nadzieję, że będą to Powązki. Trapp - Wto 15 Lip, 2008 07:44 Mam nadzieję, że będą to Powązki. To na Wawelu już brak miejsca Edit Zawsze jakiegoś króla można wywalić. scyg - Wto 15 Lip, 2008 08:20 No i znów muszę zapytać o to co ma piernik do wiatraka, bo widzę, że niczego mi tutaj Scyg nie wyjaśniasz, a mówisz praktycznie to samo, lecz na inny sposób? Już kiedyś na forum przerabialiśmy to, że można wydawać osądy o czyimś postępowaniu samemu nie będąc w takiej sytuacji jaką się rozpatruje. Przecież ten argument jest wyjątkowo absurdalny i gdyby go jakiś obrońca wygłosił na rozprawie sądowej to sędzia pewnie pękłby ze śmiechu. Wichuro, nie zabieram nikomu prawa do krytyki. Nigdy nie należałem do bałwochwalców i uważam, że rozważna krytyka jest zawsze na miejscu. Natomiast wyrazy pogardy wobec kogoś takiego jak Geremek - którego zasług dla opozycji demokratycznej nie podważają nawet jego polityczni przeciwnicy - od ludzi którzy po prostu nie musieli w życiu podejmować trudnych wyborów, czy to trafnych czy nie, są po prostu niesmaczne i świadczą gorzej o pogardzającym niż pogardzanym. Zwłaszcza w dniu jego śmierci. Baterio, logika mojego porównania Geremka i PiS w tym wypadku rzeczywiście była dość słaba, ale fakt jest taki, że efekt ich działań lub zaniechań dla celu oczyszczenia życia publicznego w kraju był tak samo destrukcyjny. Co do samego faktu członkostwa w partii - może to być dość trudne do zaakceptowania, wiele osób wstąpiło do PZPR bo dało się nabrać jej retoryce równości społecznej i postępu - do dziś są to dość nośne hasła, jak widać po poparciu partii gospodarczo lewicowych takich jak choćby PiS. Ważne jest jak się dana osoba zachowywała, a nie czy posiadała legitymację członkowską PZPR. TLMaxwell - PiS spartaczył całą sprawę lustracji poprzez proste niedopracowanie przepisów. Przy przeprowadzeniu tak kontrowersyjnych zmian człowiek rozsądny powinien być przygotowany na ataki ze wszystkich stron, a już na pewno na kwestionowanie konstytucyjności proponowanych zmian. PiS próbował wszystkich zakrzyczeć, nie wykonując pracy u podstaw, jaką byłoby choćby otrzymanie autentycznie niezależnych opinii prawnych na ich temat, i usunięcie wszystkiego, do czego można by się formalnie przyczepić. Rolą polityka nie jest rozdzieranie szat, a skuteczne działanie. Ale to chyba temat na inny wątek. mac - Wto 15 Lip, 2008 08:50 Bolkowi zalecam pedicure - psychiatra juz nic nie poradzi... wichura - Wto 15 Lip, 2008 10:04 Wichuro, nie zabieram nikomu prawa do krytyki. A czymże Scyg były Twoje słowa? Konserwa - Wto 15 Lip, 2008 10:22 Był największym Polakiem w XX wieku, największym patriotą i intelektem - powiedział Lech Wałęsa. B. prezydent, który rozmawiał z dziennikarzami w gdańskim porcie, po jego powrocie z tygodniowej wycieczki statkiem po Bałtyku, zaznaczył, że o śmierci profesora dowiedział się "gdzieś na morzu". czyżby płynął sławetną motorówką? los - Wto 15 Lip, 2008 10:29 Geremek od 68mego walczył o to by Polska była inna... A dlaczego ta cezura czasowa? Cale zycie o pewien ksztalt Polski. PS. Z komentarzem o inteligencji Akiko jest jeszcze gorzej niz w przypadku Emiego ze wzgledu na plec. Koledzy, pomozcie - znajdzicie okreslenie adekwatne a milo brzmiace Budyń - Wto 15 Lip, 2008 10:32 zabawne, że niektórzy rzekomi fani Geremka wykorzystują jego śmierć tylko do tego, by pod pretekstem żałoby atakować miejsca, gdzie nie wszyscy płaczą i mieszać z błotem ludzi o odmiennych poglądach. wichura - Wto 15 Lip, 2008 11:15 Koledzy, pomozcie - znajdzicie okreslenie adekwatne a milo brzmiace o, sancta simplicitas!: o, święta naiwności! – wyraz politowania nad naiwnością ludzką lub nieznajomością rzeczy <łac. – okrzyk, który miał wydać Jan Hus na widok staruszki dokładającej drzewa na stos, na którym go palono> PWN Hegemon - Wto 15 Lip, 2008 12:48 PS. Z komentarzem o inteligencji Akiko jest jeszcze gorzej niz w przypadku Emiego ze wzgledu na plec. Koledzy, pomozcie - znajdzicie okreslenie adekwatne a milo brzmiace Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter Co prawda niespecjalnie adekwatne, ale też brzmi niezaprzeczalnie miło maciejka - Wto 15 Lip, 2008 13:32 A imć W.L. planował ustawić śp Bronisława prezydentem............... Coś w tym wywiadzie nie rozumię????Jak można tak się rządzić w kraju który mu się nie podoba???(Lechowi W.) Powinni Ci naprawiacze wykupić sobie jakąś wyspę się i tam się sami sobą rządzić.... http://wiadomosci.wp.pl/k...mosc_prasa.html mac - Wto 15 Lip, 2008 13:51 PS. Z komentarzem o inteligencji Akiko jest jeszcze gorzej niz w przypadku Emiego ze wzgledu na plec. Koledzy, pomozcie - znajdzicie okreslenie adekwatne a milo brzmiace Pamietam jak na fizyce w podstawowce nauczyciel tlumaczyl nam co to jest cialo doskonale czarne. Cos takiego nie istnieje, ale potrzebne jest aby udowodnic niektore teorie. Mysle, ze mamy tu doczynienia z czyms podobnym Hegemon - Wto 15 Lip, 2008 14:40 Skoro już przy fizyce jesteśmy, bardziej pasowałby tu pewien obiekt, który wszystko chłonie, a nic (no, prawie, jeśli wierzyć Hawkingowi) nie emituje. Nazwy nie wymienię ze względu na kontekst und moralność publiczną, tembardziej że i tak każdy wie, o co chodzi. Imperishable - Wto 15 Lip, 2008 17:22 Ważne jest jak się dana osoba zachowywała, a nie czy posiadała legitymację członkowską PZPR. posiadanie legitymacji członkowskiej PZPR to element "zachowania się" określonej osoby. Hegemon - Wto 15 Lip, 2008 17:30 Nie zapomina Kulega o roli Bercika w uknoceniu już uchwalonej ustawy. mac - Wto 15 Lip, 2008 18:08 Tak sobie mysle w zwiazku ze stoczniami - moze nazwac jedna z nich imieniem drogiego Bronka? Ciekawe czy wtedy komisarze ludowi tak chetnie ja zlikwiduja? Zbigniew - Wto 15 Lip, 2008 19:20 Akiko - Wto 15 Lip, 2008 19:53 O losie: Poniewaz jego ukochany PIS traci procenty wiec musi sie powyzywac jak nie na Emi to na mnie. Zal mi PISu ze ma takich zwolennikow. Bedzie tracic przez nich... Trapp - Wto 15 Lip, 2008 19:54 Tak sobie mysle w zwiazku ze stoczniami - moze nazwac jedna z nich imieniem drogiego Bronka? Ciekawe czy wtedy komisarze ludowi tak chetnie ja zlikwiduja? Cóż pewnie jeszcze KE dałaby kilka miliardów dotacji Akiko - Wto 15 Lip, 2008 19:57 I jeszcze jedno: Emigranci pisuja na polskich forumach tez po to by nie tracic kontaktu z jezykiem ojczystym. Czasem im sie cos napisze niezbyt gramatycznie. Taka ich pieta Achillesowa. Kulturalny forumowicz zauwazy i zrozumie. Inny zas... Hegemon - Wto 15 Lip, 2008 20:13 Zbigniewie! Wszystko fajno, ale zauważ, że żadna z Twoich propozycji nie ma odniesienia osobowego. Poza tem pierwszą z nich zapisuje się (przynajmniej w łacińskiem alfabecie) rozłącznie, co w tym wypadku zdecydowanie psuje efekt. Zbigniew - Wto 15 Lip, 2008 22:13 A dyć to prowda. Ale dowcip udany. Hegemon - Wto 15 Lip, 2008 22:16 Wicie co, cheba unego dowciapa zara przebijem. Znaczy sie nie jo ino Kulega Sędecki. Wóala, jak mawiajom Szkoci! To było tak jakby oba legiony Złych Duchów spod Nowego Tomyśla, co się z wnętrza Geremka wydobyły na świat - nie weszły w przygodne stado świń - ale w burzę! Ponure błyski piorunów świeciły się jak jego kędzierzawa broda i wilcze oczy pełne zamiarów wy-holokaustowania naszego biednego narodu. Idziem na całość? Zbigniew - Wto 15 Lip, 2008 22:33 Musiałem kolaniech sztuk obojga ściskać z sił co niemiara ażeby potrzeby przypadkowo na u komputra przystawiony fotel potrzeby ze śmiechu nie oddać. To doskonały paszkwil. Ale czy tylko paszkwil? porciak - Wto 15 Lip, 2008 23:53 I jeszcze jedno: Emigranci pisuja na polskich forumach tez po to by nie tracic kontaktu z jezykiem ojczystym. Czasem im sie cos napisze niezbyt gramatycznie. Taka ich pieta Achillesowa. Kulturalny forumowicz zauwazy i zrozumie. Inny zas... Przyznaję Ci rację Akiko. Zbigniew - Sro 16 Lip, 2008 00:12 ![]() Oto ostatnie sekwencje zapisu EKG Hegemon - Sro 16 Lip, 2008 00:12 los - Sro 16 Lip, 2008 10:34 Akiko, jak zwykle nic nie zrozumialas. Przeciez powstrzymywac sie od wszystkich okreslen mna temat twej inteligancji, ktore same cisna sie na klawiature - toz to jest komplementowanie! Edwill - Sro 16 Lip, 2008 10:57 Jak wielu już napisało Bronisław Geremek, szczególnie w ostatnich latach, źle służył sprawie Polskiej i Polakom. Nie rozumię dlaczego aż tak bardzo jest on wychwalany przez "szyszki" z UE, chyba że za ustawiczne przedkładanie interesu UE nad interesem RP. Bo dlaczego przez krajowe podobizny TW Bolek, to wiadomo. fakir - Sro 16 Lip, 2008 13:12 Mam mało czasu, (idę wpisać się do Księgi Kondolencyjnej) wiec kopiuję Jacka Fedorowicza, pewnie sami byście nie przeczytali. Z wyrazami.. Powinna być żałoba Jacek Fedorowicz 2008-07-16, ostatnia aktualizacja 2008-07-15 21:13 Do dziś nie umiem się zebrać. Niby wiadomo, że każdego z nas to czeka, ale taka świadomość wcale nie działa znieczulająco, gdy nagle dopada nas wiadomość o śmierci kogoś, kto jest, kto był tak bliski, ważny, tak kochany jak Bronisław Geremek Nie ogłoszono żałoby narodowej, nie wiem, kto ma prawo ją ogłosić, jakie przyjmuje się kryteria, zapewne rytuał państwowy ma to wszystko skodyfikowane, nie znam się na tym, ale czuję, że żałoba być powinna. Podobne myśli przychodziły nam z żoną do głowy, gdy odszedł Jan Nowak-Jeziorański. Są ludzie w życiu narodu, którym naród tyle zawdzięcza, że pożegnać ich powinien w sposób wyjątkowy. Chciałoby się, żeby w dniu ich pogrzebu biły dzwony we wszystkich kościołach, a flagi narodowe miały czarne opaski. Są oczywiście tacy, którzy twardo uważają, że nic nie zawdzięczają, i myślę, że powinni oni zastanowić się chwilę, czy aby przypadkiem nie stali się swego czasu zbyt łatwą zdobyczą czyjejś propagandy. Zaskakujące, jak wielu oszczerców nękało i Jana Nowaka-Jeziorańskiego, i Bronisława Geremka, skąd się biorą te pokłady nienawiści, która zdaje się być tym większa, im bardziej niezaprzeczalne są zasługi bohaterów. Hegemon - Sro 16 Lip, 2008 13:30 Koleżanka miała może osobiście do czynienia z niebopowiedzmyszczykiem? Bo tak się składa, że niektórzy z tu piszących mieli. Że tak po chamsku przekleję tekst autorstwa pewnego znanego ekonomisty (może się nie obrazi ): Zmarlemu Profesorowi zawdzieczam swa swiadomosc obywatelska i w dniu, kiedy tyle psow powieszono na jego niezywym zezwloku, winien jestem swiadectwo. Oto ono: AD19855 (1986?) doc. Geremek zostal wywalony z roboty w PAN. Pewna ilosc naiwnych pracownikow PAN, w tym los, podpisala protest do wladz PAN - zeby nie stosowac kryteriow politycznych do nauki. Wczesniej petycje tego typu byly olewane ale tym razem wladza postanowila pokazac pazury - niektorzy zostali tez wywaleni z roboty, pozostalym dano nagany i zakaz wyjazdow za granice, ktory byl w przypadku losa skuteczny do roku 1989. O sprawie mowil Urban, co los do dzis sobie poczytuje za zaszczyt. Po wyborach AD1989 ukarani pracownicy PAN napisali list do przewodniczacego OKP w owym czasie juz prof. Geremka z prosba o ustosunkowanie sie do sprawy - dzialanie na rzecz przywrocenia do pracy wywalonych, komentarz o wywalajacych etc. Prof. Geremek sie ustosunkowal - olal mianowice, co komuszy dyrektor instytutu ze smiechem nam nie omieszkal oznajmic. Korzysci jakie ze sprawy odniosl los sa nie do przecenienia - za granice nie wyjezdzal, w zwiazku z czym nie postawiono go przed wyborem "paszport za podpis." Los wcale nie gwarantuje, ze ten egazamin by zdal. A takze - kim jest prof. Gemeremek i jego kamaryla wiedzial juz AD1989. Dzieki Ci Profesorze! śnur bateria helska - Sro 16 Lip, 2008 14:09 Sekta fakirów? Wiara poparta leżeniem na gwoździach? Tautologie wespół z "chciałoby się", sentymentalne czy nie, ckliwe albo też zwyczajnie pierdołowate, w wersji "modern" lub na modłę zgrzebnej, rodzimej "Cepelii", pozostają tautologiami i - jako takie - wrażenia na mnie nie robią. Ekumeniczne Kółka Neoróżańcowe Światłych lub innych Zaklinaczy Węża Fletem Prostym proszę zakładać gdzie indziej. Na Czerskiej, Łonecie albo w "Piwnicy pod (zatwardziałymi) Baranami". "Mam mało czasu, więc kopiuję..." Tiaaa. Und hier ist der Hund begraben. Z prawdziwego kopisty i tysiąc lat uczyni, co najwyżej, kopistę zgarbionego. Ale alibi dla wyznawców ("...bo ja tak, proszę kochaniutkiej, czuję to i wiem, i chciałoby się, żeby wyraz tego był powszechny, ja nie znam się specjalnie, kto to może sprawić, ale przecież tylko szubrawcy mogą myśleć inaczej, czekoladki doprawdy pyszne, dziękuję...") jest. A teraz prosto z mostu - tekst Fedorowicza jest tak gładki, tak "lotny i chwytny", tak mało zindywidualizowany, że można go wykorzystać w dowolnej epoce. Proszę pomieścić w schemacie: A. Józefa Dżugaszwilego, B. Włodzimierza Iljicza. Coś zgrzyta? Coś skrzypi? Nie, słychać tylko syk dręczonej kobry. Akiko - Sro 16 Lip, 2008 14:34 Akiko, jak zwykle nic nie zrozumialas. Przeciez powstrzymywac sie od wszystkich okreslen mna temat twej inteligancji, ktore same cisna sie na klawiature - toz to jest komplementowanie! "losie": czytam od dawien dawna Twe wpisy. I rozumiem doskonale jakim jesteś człowiekiem. Nie tylko z Twych wpisów do mnie. Do innych też...Ale to Twój już problem, "jak Cię widzą tak Cię piszą". I jeszcze jedno: zauważ jak dużo osób od dawna już tutaj nie pisuje. Między innymi dzięki takim grzecznym i sympatycznym wypowiedziom jak Twoje. "Bronisław Geremek zostanie pochowany w poniedziałek w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Trumna profesora spocznie obok Jacka Kuronia. Pogrzeb będzie wielkim wydarzeniem z udziałem władz państwowych, kościelnych i dyplomatów z różnych państw. Obecność zapowiedział także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering. W pogrzebie wezmą udział m.in.: prezydent Lech Kaczyński, były prezydent Lech Wałęsa, premier Donald Tusk, były premier Tadeusz Mazowiecki i metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.Uroczystości rozpoczną się w poniedziałek w południe mszą w katedrze św. Jana Chrzciciela. Jeszcze nie wiadomo, czy trumna zostanie stamtąd przewieziona na Powązki Wojskowe, czy kondukt żałobny przejdzie ulicami miasta. " los - Sro 16 Lip, 2008 15:39 Akiko, nic mnie bardziej nie ucieszy niz wyciagniecie przez ciebie wnioskow z wlasnych slow. Dasz rade? Akiko - Sro 16 Lip, 2008 15:53 "losie"..nie bawią mnie przepychanki na forum . It's not my cup of tea. Baw się tak sam. "Profesor Bronisław Geremek zostanie pochowany w poniedziałek o godz. 14.30 na Cmentarzu Komunalnym na warszawskich Powązkach - poinformował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Jak dodał, pogrzeb będzie miał charakter państwowy. Wcześniej o godz. 12 zostanie odprawiona msza żałobna w katedrze św. Jana na w Starym Mieście. Paszkowski powiedział, że pogrzeb odbędzie się z udziałem władz państwowych, kościelnych oraz przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych. Przewidziany jest ceremoniał wojskowy; m.in. salwa honorowa. W pogrzebie udział wezmą m.in.: prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, b. prezydent Lech Wałęsa, b. premier Tadeusz Mazowiecki, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pettering oraz była sekretarz stanu USA Madeleine Albright. Paszkowski powiedział, że pełna lista osób biorących w pogrzebie profesora Geremka nie jest jeszcze znana. Według informacji uzyskanych w Kancelarii Premiera pożegnalne przemówienia ma wygłosić m.in. premier Donald Tusk. Nie wiadomo jeszcze, czy ze Starego Miasta przejdzie kondukt żałobny na Powązki, czy też zostaną podstawione autobusy. " los - Sro 16 Lip, 2008 16:03 Ale droga Akiko, zwroc uwage, ze ty sie do mnie zwrocilas. Ja tylko z grzecznosci odpowiedzialem. Z wlasnej inicjatywy bym sie do ciebie nie zwracal z przyczyn wczesniej wyluszczonych. Akiko - Sro 16 Lip, 2008 16:12 los - Sro 16 Lip, 2008 16:26 Z cytatów: Kto sądzi głupca sam się osądza... Bede jednak musial nieco zweryfikowac swoja opinie o tobie. Na korzysc. Kto sam sie okresla glupcem, nie moze byc tak do konca, bezwzglednie i absolutnie glupi. Ale nie zmieniam zdania, ze jestes niegrzeczna. Akiko - Sro 16 Lip, 2008 16:32 Delikatnie Ci napisałam, że nie będę Cię osądzać...nie zrozumiałeś mnie. Acha ...z mądrości ludowych: Głupsza od głupoty jest ....uczona głupota. Byś mnie dobrze zrozumiał: Nie byłam uczona i nie jestem uczoną. Poprzestalam na zwykłym magistrze. I jeszcze jedna: Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. "Tymczasem do prokuratury zgłosili się świadkowie jadący za samochodem prof. Bronisława Geremka w czasie wypadku. - W najbliższych dniach zostaną przesłuchani - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus." los - Sro 16 Lip, 2008 16:43 Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. Mam dziwne wrazenie, ze nie stosujesz sie do tej zasady na tym forum. Akiko - Sro 16 Lip, 2008 16:50 "losie" poczytaj sobie swoje posty o mnie. I jeszcze jedna maksyma: "Strzez sie gniewu czlowieka cierpliwego..." Geremek w "Polityce" Zbigniew - Sro 16 Lip, 2008 20:56 Czytając Waszą utarczkę zastanawiam się coraz szerzej uśmiechając: i jak tu nie wierzyć Sendeckiemu? Hegemon - Sro 16 Lip, 2008 22:13 Czytając Waszą utarczkę zastanawiam się coraz szerzej uśmiechając: i jak tu nie wierzyć Sendeckiemu? Sugeruje Kulega, że Jejmość miała bezpośredni kontakt z zawartością Narodowego Czajnika Polskiego? Zbigniew - Sro 16 Lip, 2008 23:24 Sugeruje Kulega, że Jejmość miała bezpośredni kontakt z zawartością Narodowego Czajnika Polskiego? No niby nie, ino, że ta burza się jakoś tak rozeszła, że jakiś jej odprysk był i tutaj zahaczył. Kyrb - Sro 16 Lip, 2008 23:32 Masonek będzie skrapiany wodą święconą? Cyrkiel się mu wyprostuje, fartuszek zmoczy, a i Wielki Budownik Świata może być niezadowolony... Zbigniew - Sro 16 Lip, 2008 23:49 I to mnie chyba najbardziej w...pudla. Psia jucha. Po śmierci niby "[sempiterna] nie rządzi" tylko rodzia i ona decyduje co,gdzie i jak. Ale toż przed 67 rokiem to chyba by nawet na pokropiwnym miejscu go nie pochowali. Sąd Boży, Bożym sądem, ale tu jest prawo określone. Prawo kościelne mówi, że niektórym osobom należy odmówić pochówku chrześcijańskiego. W Kodeksie Prawa Kanonicznego wymienione są trzy kategorie takich osób. Są to: - notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; - osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej; - inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych. Dlaczego? Dlatego, że jak czytamy w Katechizmie "posługa Kościoła powinna jasno wyrażać rzeczywistą łączność ze zmarłym..." (KKK 1684). A jeżeli takiej łączności już za życia nie było? Pogrzeb - czytamy w Katechizmie - "nie udziela zmarłemu ani sakramentu, ani sakramentaliów" (KKK 1684). Jeśli więc za życia ktoś nie chciał korzystać z łaski wiary to... Pogrzeb wreszcie powinien wyrażać prawdę o rzeczywistym związku zmarłego z Kościołem. Jak w sytuacji, gdy tego związku de facto nie było, brzmią słowa modlitw liturgicznych: "Nasz brat zasnął w pokoju z Chrystusem" lub "pracował i cierpiał z Chrystusem", lub też "Jezu, Ty posilałeś naszego brata Najświętszym Ciałem i Krwią swoją", skoro wszyscy wiedzą, że to nieprawda? Zmarłemu potrzebna jest modlitwa, to fakt dla wierzących niepodważalny, ale modlitwa adekwatna do jego sytuacji i do powszechnie znanej o nim prawdy, modlitwa o Boże miłosierdzie, a nie zastępowanie jej namiastką miłosierdzia. Miłosierdzie nie jest łatwą litością, która nie przynosi pomocy, ale poniża. Za zmarłych trzeba się modlić i nikt nie może odmówić, gdy ktoś prosi o odprawienie Mszy św. w intencji zmarłego, ale to nie znaczy, że tego zmarłego, który za życia w kościele nie był, wolno siłą do tegoż kościoła wprowadzać po śmierci. Kościół nie ma prawa swoim gestem, posługą odmieniać pierwotnego znaczenia publicznie znanych faktów. Wiadomo, że presja rodziny i otoczenia nie jest w tej sytuacji miła, że bliskim jest trudno już przez sam fakt odejścia kogoś bliskiego i odmowa Kościoła często ten ból pogłębia, ale w duchu wiary trzeba się z prawdą pogodzić. Przychodzą tu na myśl słowa, jakie skierowali do Sanhedrynu apostołowie Piotr i Jan: "Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga" (Dz 4, 19). Gdyby Kościół nie brał pod uwagę osoby zmarłego, gdyby z obawy przed dezaprobatą społeczną nie stawiał w centrum swego nauczania przesłania Chrystusowego, to dawno już uwikłałby się w sprzeczności ze sobą samym, a nawet z Panem Bogiem. Stałby się siłą rzeczy instytucją do wynajęcia. Kościół jest wspólnotą ludzi wędrujących do "domu Ojca", wspólnotą żywych i umarłych, i jak nikt powinien respektować o nich prawdę - również prawdę o ich grzechach publicznych i publicznie znanych. Także po śmierci. Nie wolno mu tworzyć nowej, pośmiertnej prawdy. A. Poniński napisał kiedyś o modlitwie za zmarłych, publicznych grzeszników: "Oby Kościół wobec śmierci takich ludzi, zamiast wymierzania, ile może ustąpić, modlił się za nich bardzo gorąco, wytrwale, specjalnie. Modlitwą dokumentującą swoją o nich troskę, sięgającą poza grób, ale żeby nie próbował dokumentować, poświadczać liturgią tego, czego w rzeczywistości nie było. Bo łatwa litość w tym względzie z czasem bezlitośnie spowoduje, że pogrzeb chrześcijański zacznie być traktowany jak tylko inna kategoria obrzędu, który każdy chętny, bez żadnych religijnych i moralnych zobowiązań i wymagań, będzie mógł sobie zamówić jak usługę". Nauczmy się być konsekwentni. Życie zawsze niesie konkretne zobowiązania. Życie w rodzinie, w społeczeństwie, w szkole i w pracy domaga się określonych zachowań, a często nie są one łatwe. Podobnie jest z wymaganiami, jakie niesie wiara. Żyd, buddysta, muzułmanin czy ateista nie może mieć chrześcijańskiego pogrzebu. Dlaczego więc ma go mieć ktoś, kto tak jak oni z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego? Trochę może na wyrost ta wklejka ale krew wrząca mnie zalała, gdym czytał elukubracje pewnego lubelskiego księcia Kościoła. Hegemon - Sro 16 Lip, 2008 23:56 wichura - Czw 17 Lip, 2008 00:02 Mi tam się trochę na chwilę obecną z jednej strony (tej katolickiej) mocno szkoda zrobiło Drogiego Bronisława. Prawdę mówiąc bardzo nie chciałbym być teraz w takiej sytuacji w jakiej on się znalazł. Bóg, Honor, Ojczyzna - myślę, że powinno się pamiętać o tej kolejności, choć Bóg oznacza też prawdę i o tym także należy pamiętać. +++ Psuj - Czw 17 Lip, 2008 11:44 wiec kopiuję Jacka Fedorowicza, To ten satyryk? Cóż, od dawna twierdziłem, że jest coraz mniej zabawny. Med - Czw 17 Lip, 2008 12:05 los - Czw 17 Lip, 2008 12:06 Psuj - Czw 17 Lip, 2008 12:29 A kiedykolwiek był To skomplikowana kwestia... tzn. nigdy nie wydawało się, że jest specjalnie zabawny, ale analiza trendu wskazuje, że kiedyś był znacznie zabawniejszy bateria helska - Czw 17 Lip, 2008 13:05 Dyrekcja Cyrku w Budowie w "60 minut na godzinę" zła nie była. Podobnie rola Fedorowicza w "Nie ma róży bez ognia" Barei. mac - Czw 17 Lip, 2008 15:39 Kochani - a slon Dominik? bateria helska - Czw 17 Lip, 2008 15:52 Słoniowi Dominikowi głosu użyczył Ludwik Benoit. Federowicz był za to narratorem w "Przygodach Koziołka Matołka" (...a co widział i co przeżył, film ten właśnie wam opowie). mac - Czw 17 Lip, 2008 17:14 Słoniowi Dominikowi głosu użyczył Ludwik Benoit. Federowicz był za to narratorem w "Przygodach Koziołka Matołka" (...a co widział i co przeżył, film ten właśnie wam opowie). Aaa, to przepraszam - pokrecilem... Rodak - Pon 21 Lip, 2008 15:07 Jednego szkodnika mniej. Michnik na pogrzebie Geremka zaatakował IPN, co za cmentarna hiena z niego. Rozdział antypolski zamknął sam strażnik czasu. Akiko - Pon 21 Lip, 2008 16:40 "Jego odejście to wielka strata dla świata polityki i nauki w Polsce i w Europie" - napisał w imieniu papieża watykański sekretarz stanu, kard. Tarcisio Bertone. Budyń - Pon 21 Lip, 2008 17:26 może tym razem proces beatyfikacyjny nie będzie się tak ślimaczył, jak w przypadku Popiełuszki los - Pon 21 Lip, 2008 17:33 może tym razem proces beatyfikacyjny nie będzie się tak ślimaczył Nie uwazasz, ze jednak Judasz powinien byc pierwszy? Budyń - Pon 21 Lip, 2008 18:14 nikt nie zasługuje na to, by być przed Profesorem. porciak - Pon 21 Lip, 2008 21:54 Mam nadzieję, że w nocy po pogrzebie ktoś go kołkiem osinowym dobije, aby na pewno nam nie wrócił ! Edwill - Pon 21 Lip, 2008 23:32 Każdy ma prawo do własnej oceny zmarłego, ale... Bronisław Geremek niewątpliwie przyczynił się do upadku PRL i za tylko to należy mu się uznanie i wdzięczność. A to, że później, tak jak Wałęsa, Michnik i im podobni, nie zawsze robił dla Polski dobrą robotę, szczególnie w UE, to inna sprawa. On wierzył w to co robił i był człowiekiem niezwykłym. Dlatego pochowano go w Aleji Zasłużonych na Powązkach. Tylko dlaczego obok grobów Jana Nowaka Jeziorańskiego i płk. Ryszarda Kuklińskiego, którzy mieli inne poglądy i inne zasługi dla Polski i wolnego świata? Tu coś jest nie tak... Obchody żałobne skupiły najważniejszych polityków polskich, którzy pomimo odmiennych poglądów (i... interesików ), wspólnie oddali Mu hołd. Black^Widow - Wto 22 Lip, 2008 00:45 Dokladnie to samo pytanie zadaje sobie i zadalem go tez publicznie na forum KPPiS. Jak mozna porownywac zycie i dokonania Plk. Kuklinskiego i prof. Geremka ??? Gdziez tu punkty odniesienia ?? Ech... Edwill - Wto 22 Lip, 2008 08:01 Wydaje mi się, że rozmowa gospodarzy z nowym sąsiadem będzie drętwa. Nie wiele będą mieli sobie do powiedzenia... Fredd - Wto 22 Lip, 2008 09:32 Konserwa - Wto 22 Lip, 2008 10:17 Czytam - Michnik, myślę: SKUR...SYN ! Pieprzona różowa (czerwona???) świnia, uuuhh!! Obrońca uciśnionych: Jaruzela, Kiszczaka i całej bany PRL'owsko - UB'eckiej Sorki, po przeczytaniu teksu nie mogłem się powstrzymać Lee - Wto 22 Lip, 2008 10:59 Trwa beatyfikacja - otwarto salę imienia tego no, jak to on się nazywał.... Komorowski nie mógł się opanować i powiedział na ileż to lat Polska straciła swoją pozycję w polityce zagranicznej (mimochodem dodał, że takie słowa padły w rozmowie przed rokiem pomiędzy nim a tym, którego nazwiska...) Konserwa - Wto 22 Lip, 2008 11:16 Czy to prawda, że na pogrzebie Bolek nie podawał ręki na "przekażcie sobie znak pokoju" ? robines - Wto 22 Lip, 2008 12:26 A co z kierowcą busa w którego wjechał szanowny "śp" profesor Bronisław G. Dlaczego tvn24 nie podaje informacji nt.stanu jego zdrowia? Rozumiem że taki szarak jest niaważny,jego zycie i zdrowie nie ma żadnego znaczenia... Black^Widow - Wto 22 Lip, 2008 13:00 Gluchy slad po nim zaginal . Wiadomosc byla tylko dwa razy 1) ze ulegl wypadkowi i 2) ze zostal przewieziony do szpitala w stanie srednio-ciezkim .... Pozdrawiam Półkownik - Wto 22 Lip, 2008 14:36 Zapewne badają jak on miał prawo o tej porze jechać swoim busem. To, że po właściwej stronie szosy, to mało ważne. Imperishable - Wto 22 Lip, 2008 15:18 Czy to prawda, że na pogrzebie Bolek nie podawał ręki na "przekażcie sobie znak pokoju" ? Zabrakło "znaku pokoju" na pogrzebie Geremka btw, Salonowi przez gardło nie może przejść, że to Geremek prawdopodobnie ponosi winę za całe zdarzenie: Jest ekspertyza samochodu Geremka Nirtz - Wto 22 Lip, 2008 18:40 Czy to prawda, że na pogrzebie Bolek nie podawał ręki na "przekażcie sobie znak pokoju" ? relacja Dziennika, zdjęcie mówi wszystko szmatonet wczoraj cały dzień pluł że to prezydent się nadął i nie zrobił znaku pokoju, to zdjęcie wyjaśnia jak było Akiko - Wto 22 Lip, 2008 18:46 Wałęsa podał rękę tylko Kwaśniewskiemu. A potem stanął nieruchomo patrząc w dal. Edwill - Wto 22 Lip, 2008 20:43 Z Gazety Wyborczej: Grób Bronisława Geremka wśród największych Tomasz Urzykowski 2008-07-20 W poniedziałek na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach pożegnamy prof. Bronisława Geremka. Tragicznie zmarły polityk pochowany zostanie w miejscu szczególnym - w głównej alei między Jackiem Kuroniem a płk Ryszardem Kuklińskim. Warszawski Cmentarz Wojskowy można nazwać narodową nekropolią. Podobnie jak na pobliskich Starych Powązkach spoczywają tu postacie, które kształtowały obraz współczesnej Polski: politycy i generałowie, wielcy pisarze, artyści i sportowcy, społecznicy i dziennikarze. Swoje kwatery mają tu żołnierze wszystkich wojen i powstań XX w. We wspólnej ziemi leżą osoby o odmiennych życiorysach i nieraz skrajnie różnych zasługach. Są tu mogiły weteranów powstania styczniowego, ale też żołnierzy rosyjskich, dla których utworzono ten cmentarz w 1912 r. Są groby obrońców Polski przed bolszewikami z 1920 r., a tuż obok - sarkofag Juliana Marchlewskiego, którzy wtedy szedł na Warszawę z Armią Czerwoną. Z kolei kwatery żołnierzy Powstania Warszawskiego, chłopców z batalionów "Zośka" i "Parasol", nieomal stykają się z grobowcami elity komunistycznych władz PRL-u. Cmentarz Wojskowy przyjął ich wszystkich, stając się swoistą księgą historii. Dla prof. Bronisława Geremka, eurodeputowanego i byłego ministra spraw zagranicznych, przygotowano honorowe miejsce przy przecinającej całą nekropolię Alei Głównej przemianowanej w części na Aleję Zasłużonych. Nie sposób w krótkim tekście wymienić wszystkich sławnych osób leżących wzdłuż tej półkilometrowej asfaltowej ulicy. Poza omszałymi grobowcami komunistycznych przywódców z Bolesławem Bierutem, Władysławem Gomułką i Karolem Świerczewskim można tu zobaczyć groby znakomitych postaci ze świata kultury, m.in.: Tadeusza Borowskiego, Aleksandra Zelwerowicza, Leona Szyllera, Zofii Nałkowskiej, Juliana Tuwima, Grzegorza Fitelberga, Władysława Broniewskiego i Xawerego Dunikowskiego. Prof. Geremek zostanie pochowany na samym początku Alei Głównej, zaledwie kilkadziesiąt metrów od bramy, którą wchodzi się na cmentarz z ulicy Powązkowskiej. Vis a vis domu przedpogrzebowego i poprzedzającego go placu. Do tej pory w tym miejscu były tylko dwa groby. W pierwszym 20 czerwca 2004 r. złożono sprowadzone z USA prochy najsłynniejszego szpiega CIA w dawnym bloku wschodnim - płk. Ryszarda Kuklińskiego [GW znów wprowadza czytelników w błąd nazywając płk. R. Kuklińskiego szpiegiem - Edwill] i jego syna Waldemara. W drugim sześć dni później pochowano Jacka Kuronia, jednego z twórców demokratycznej Polski po 1989 r. Na obu grobach wciąż leżą świeże kwiaty, ale przynoszą je zupełnie inni ludzie. Między zwolennikami Kuklińskiego a sympatykami Kuronia dochodzi często do głośnych kłótni o to, który z nich zrobił więcej dla ojczyzny. Symboliczny obraz tego sporu widać zwłaszcza 1 listopada, gdy setki zniczy zapalanych przy mogiłach Kuronia i Kuklińskiego oddziela pusty pas ziemi. W tej właśnie przestrzeni, tuż obok grobu swojego przyjaciela Jacka Kuronia spocznie dziś prof. Bronisław Geremek. Zbigniew - Wto 22 Lip, 2008 21:39 Kierowca Ducato nie żyje! Jeśli to prawda +++ -=-=-=- jest już po pogrzebie Geremka, a ja nie wiem dlaczego nie przekazali informacji, że kierowca Ducato zmarł nie odzyskawszy przytomności.Czyżby czekali do momentu nadania nazwy ulicom i salom w sejmie? maciejka - Wto 22 Lip, 2008 22:51 No właśnie..Nie wiem też czy to prawda.Nie sprawdzałam ale tak ze znajomymi mówiliśmy że zapomniano o ofiarach wypadku spowodowanego przez jaśnie oświec....A jego wina była ewidentna.. Półkownik - Sro 23 Lip, 2008 07:42 Z tą informacją o śmierci kierowcy jeszcze się nie spotkałem, a ze względu na prowadzony obecnie (z musu) tryb życia oglądam bardzo dużo informacji na różnych stacjach TV. Brak jest również jakichkolwiek informacji o stanie zdrowia tego kierowcy. No i oczywiście nikt nawet nie zająknął się, że drogi Bronisław popełnil przestępstwo w ruchu drogowym, byl w tym momencie PIRATEM DROGOWYM.. Prawdopodobnie na chwilę zasnął za kierownicą i auto zjechało w lewo. Czy podano z jaką prędkością jechał. Przecież zeznawało już dwoje świadków jadących tuż za nim. maciejka - Sro 23 Lip, 2008 09:58 Zaśnięcie chyba nie wchodzi w rachubę.Przecież nie jechał sam. Poprostu za szybko jechał....... Fredd - Sro 23 Lip, 2008 10:14 Czekam i czekam, na wynik badań toksykologicznych...ale się chyba nie doczekam. Prędzej sie chyba dowiem, że Ducato było w złym stanie technicznym, a kierowca "nie wykonał manewru obronnego" W ogóle to się cieszę, że nie mam Mietka bo ta niemiecka popelina jak widać prasuje się w harmonijkę i rozpada na kawałki przy uderzeniu z prędkością 90 km/h, to już włoskie badziewne Ferrari rozpadło się dopiero przy prędkości 140 km/h. Może, by kto napisał dysertację "o wpływie znanej osoby za kółkiem na obniżnie się odporności samochodu na uderzenie przy stosunkowo niewielkiej prędkości" Edwill - Sro 23 Lip, 2008 10:16 Z tego wynika, że Jaśnieoświecony Sejm, zdominowany przez Catburna i jego żenujących podobizn, powinien powołać następną komisję śledczą w tej sprawie. Mamy w końcu komisję "Sprawiedliwe Państwo", czy też nie Półkownik - Sro 23 Lip, 2008 11:35 Zaśnięcie chyba nie wchodzi w rachubę.Przecież nie jechał sam. Poprostu za szybko jechał....... Zasypia się nawet przy komplecie pasażerów w aucie. To nie było na zakręcie,a więc bez względu na prędkość powinien jechać prosto, a nie zbaczać w lewo. Konserwa - Sro 23 Lip, 2008 12:33 Zaśnięcie chyba nie wchodzi w rachubę.Przecież nie jechał sam. Poprostu za szybko jechał....... może.................. ... Edwill - Sro 23 Lip, 2008 13:08 bateria helska - Sro 23 Lip, 2008 13:51 W ogóle to się cieszę, że nie mam Mietka bo ta niemiecka popelina jak widać prasuje się w harmonijkę i rozpada na kawałki przy uderzeniu z prędkością 90 km/h, to już włoskie badziewne Ferrari rozpadło się dopiero przy prędkości 140 km/h. Auto MA się prasować w harmonijkę po zderzeniu - aż do przedziału pasażerskiego. Zderzenie z bunkrem przy 50 km/h łatwiej przyjdzie przeżyć pasażerom auta średniej klasy niż załodze sztywnego do bólu czołgu - istnieje coś takiego jak śmiertelne dla człowieka wartości przeciążenia (dlatego np. wymyślono ograniczniki napięcia pasów bezpieczeństwa). I nie mitologizuję tu Merca klasy C wersji zaprzeszłej, który jakimś specjalnym prymusem w crash-testach nie był, a idzie mi o uwagę ogólną - strefa kontrolowalnego zgniotu została opracowana w autach właśnie po to, by ratować życie. W uproszczeniu: jeżeli mv do kwadratu dzielone przez dwa nie wyzeruje samochód, to zadziała na jadącego w nim człowieka - praw fizyki pan nie zmienisz. BTW. przypomniał mi się taki dowcip motoryzacyjny: Volvo 240 i Fiata 126p charakteryzuje ta sama cecha konstrukcyjna - strefa kontrolowalnego zgniotu kończy się półtora centymetra przed silnikiem. maciejka - Sro 23 Lip, 2008 14:29 scyg - Sro 23 Lip, 2008 15:41 byl w tym momencie PIRATEM DROGOWYM.. Prawdopodobnie na chwilę zasnął za kierownicą i auto zjechało w lewo. Czy podano z jaką prędkością jechał. Przecież zeznawało już dwoje świadków jadących tuż za nim. Tylko że świadkowie pewnie jechali tyle samo co Geremek, więc raczej nie przyznają się do rzeczywistej prędkości. Zbigniew - Sro 23 Lip, 2008 22:28 Ponoć na gwałt szukają niemieckiego kierowcy cieżarówki, którą akurat pirat wyprzedzał na trzeciaka i zapomniał wrócić na swój pas ruchu. (Wyczytane w setkach komentarzy brzmi prawdopodobnie.) Fredd - Sro 23 Lip, 2008 22:50 Ponoć na gwałt szukają niemieckiego kierowcy cieżarówki, którą akurat pirat wyprzedzał na trzeciaka i zapomniał wrócić na swój pas ruchu. (Wyczytane w setkach komentarzy brzmi prawdopodobnie.) no to już wiem, czemu Cohn - Bendit się nie pofatygował na przebijanie osinowym kołkiem -pewnie "na gwałt szuka", albo towarzystwo "książąt kościoła" (świadomie z małej) mu nie odpowiadało Black^Widow - Sro 23 Lip, 2008 23:40 Jesli chodzi o mnie to moge zrozumiec ze biednemu Profesorowi moglo sie nawet zeslabnac w tym pechowym dla niego momencie. W koncu czlek starszy ,a prowadzil przeciez auto nie pierwsze pietnascie minut. No i te temperatury - w ow dzien bylo bardoz parno, duszno i goraco - na pewno nie ominelo to rowniez szosy ktora pedzil nieodzalowany Bronislaw. Tyle ze nie moge zrozumiec w tym wszystkim jednego - skoro sie jest nie pierwszej juz przeciez mlodosci, i skoro jest taka a nie inna pogoda, to czy 1) nie mogl ktos inny usiasc za sterami i prowadzic ? i 2) dzy nalezalo koniecznie ywprzedzac na 3ciego ta ciezarowke ?? Pozdrawiam Akiko - Czw 24 Lip, 2008 02:41 Starsi panowie bywaja wyjatkowo uparci. Nie lubia sie przyznawac do tego ze zdrowko juz nie to samo, sily tez nie te...
Strona 1 z 2 • 1, 2 Powiązane tematy
Bronisław Wildstein odwołany z funkcji prezesa TVP Dziecko albo odkurzacz - oto jest pytanie... Co powinien zrobić PiS, aby powrócić do władzy. nWOD? Zmowa milczenia pęka - "rewelacje" o Kuroniu Expose premiera J. Kaczyńskiego. [Neuroshima] Czarne złoto i do przodu... RAPORT Z WERYFIKACJI WSI Filmowa zgaduj-zgadula CyberMafia - Biotechnika vs Petrochem Marek Jurek odchodzi z PiS Rekrutacja do [Wampir Maskarada] Londyn 2005 Zakłamane polskie merdia. Ateizm u postaci graczy petycja! - Poparcie dla historyków IPN Skupisko wiadomości z grup dyskusyjnych , Index Linki, |